- Jaka jest najlepsza aplikacja tłumacząca w podróży?
- Tłumacz Google dla większości podróżnych: darmowy, najwięcej języków, tłumaczy na żywo z kamery i działa offline po pobraniu pakietu językowego. Dołóż specjalistę do jednej sytuacji, z którą radzi sobie źle — aplikację do menu w restauracji albo Papago, jeśli podróżujesz po Azji Wschodniej.
- Które aplikacje tłumaczące działają bez internetu?
- Tłumacz Google, Tłumacz Apple i Microsoft Translator działają offline po pobraniu pakietu językowego, a Papago oferuje pakiety offline dla głównych par. Pobierz je przez Wi-Fi przed wylotem: moment, w którym są potrzebne, to zwykle moment bez zasięgu.
- Czy potrzebna jest płatna aplikacja tłumacząca?
- Do zwykłego podróżowania nie. Darmowe są naprawdę dobre, a płatne poziomy najczęściej tylko podnoszą limity użycia. Płacenie ma sens wyłącznie przy konkretnym zadaniu, którego żadna darmowa w ogóle nie wykonuje — na przykład czytaniu menu ze składnikami i alergenami zamiast przetłumaczonych słów.
- Ile aplikacji tłumaczących warto zainstalować?
- Dwie albo trzy. Jednego tłumacza ogólnego z pakietem offline, jednego specjalistę do sytuacji, która w twojej podróży liczy się najbardziej, i — przy wyjeździe do Korei, Japonii albo na Tajwan — Papago. Poza tym tylko zapełniasz ekran główny.